wtorek, 5 marca 2013

8: Se środa. c:


Witaajcie.
Jak leci? Leci pewnie byle do piątku. Taka jestem zmęczona, na szybkiego tego posta napiszę, ale muszę Wam powiedzieć, że dziś był chyba najfajniejszy dzień, tzn prawie najfajniejszy, bo miewałam lepsze. c:
Ale zacznę od początku, z rana, gdy już wyszłam z psem, to było nie fajnie, bo się gryzł z owczarkiem, taa york kontra owczarek, wgl tak sie bałam, że coś się stanie i wgl.. :c Ale na szczęście taki mojej mamy znajomy odgonił tamtego psa, uff. Ale pomijając ten przykry fakt, to jeszcze wcześniej, gdy mama przyszła dała mi prezent urodzinowy - kasę -, a co najważniejsze złożyła najlepsze chyba życzenia ze wszystkich. c:
Następnie po wejściu do szkoły Julka - przyjaciółka - złożyła mi życzenia dała lizaka i czekoladę, i wgl . Na lekcjach spoczi. Dostałam podczas 45 minut trzy piątki na angliku, taak się cieszyłam - można nałapać trochę jedynek xd - no i wgl złożyły mi dziewczyny życzenia bo poprosiłam, czy mogę sie przejść po klasie i rozdać czekoladę i takie tam, od anglika spoko nauczyciel to pozwolił. Hm, później dodatkowy angielski, następnie poszłam do babci, ona także mnie wyściskała, za piątki, a także z okazji imienin i wgl. Ciocia z kuzynem wrócili do domu i także mi złożyli życzenia i dostałam takie fajne srebrne kolczyki, były prześliczne i wgl c:
Oraz od kuzynka czekoladę. :> Hm, gdy już nastąpiła lekko późna godzina, mama po mnie przyjechała i od takiego Pana otrzymałam WIEEELKIEEGO MIŚKA! Taki fantastyczny. c: Sięga mi aż do szyi, a mam 1.60 cm . c:
Hm, reszta dnia to rutyna, a więc się z Wami żegnam, gdyż rano trzeba prace domową odrobić, i musze wcześnie wstać, a teraz nie mam siły.. Ciao < 3



PS: I know.. Koszmarnie wyszłam na tym zdjęciu, ale się śmiałam, inne były strasznie ciemne i takie tam dziwne.. :c 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz