Siemaneczko. c:
Co tam? Hm. Ja jestem jakaś taka pełna energii, siedzę sobie u Julki, no i ona gra sobie na telefonie, a ja se bloguję. Wczoraj także u niej spałam wprawdzie nocuję u niej od piątku, dawno tego nie było. Ale mam nadzieję nadrobić, tzn nie, że nie dam jej oraz jej rodzicom i rodzeństwu spokoju przez wszystkie kolejne dni, tyle, że po prostu chcę się z nią częściej widywać, bo jest dużo nauki i wgl.. Ale za to dostałam w czwartek i piątek 6 z polaka, tak się cieszyłam, 1 z pracy klasowej - taa :o - a drugą z prezentacji, oraz mam zamiar zarobić trochę 6 z matmy, aby dobra średnia była, gdyż z przyrody wyjdzie chyba.. mierna. :c Ale się okaże. Za około plus minus 26 dni testy klas szóstych, już się stresuję na zapas :c
Ale no przejdę do tematu, święta. I nie chodzi tu o święta Wielkanocne, a o Boże Narodzenie. Te święta, tak niedawno były, a już chcę powtórkę, ta miła atmosfera, przy rodzinnym gronie, na podwórku śnieg, śmiechy, w telewizji Kevin, oraz kolędy.. To najwspanialsze święta jakie istnieją, za świętami Wielkanocnymi nie przepadam, wręcz ich nie znoszę.. Są takie.. no niefajne. Zwyczajne nic w nich nie ma fajnego, ale co się z nimi wiąże? Prima aprilis oraz Śmigus Dyngus! Jej i to chyba nawet w ten sam dzień. Myślę, że będzie fajnie, bynajmniej taką mam nadzieję. Hm, ja już chyba będę kończyła, ale chciałam dodać, że w następnej notce napiszę chyba o wakacjach, bądź jakimś przepisie. c:
Okej, to chyba na tyle, siemka. < 3



* Godzina 21:30, Oliwia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz